Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 31-08-2011
Jeśli spełniasz kryteria finansowe, by wymagać od swojej karty kredytowej szerokiego zakresu najwyższej jakości usług, to Alior Bank ma dla ciebie ciekawą propozycję. Od 19 sierpnia w ofercie kart kredytowych dostępna jest nowy prestiżowy produkt – World Signia MasterCard. Brzmi imponująco, a czy rzeczywiście zasługuje na miano „prestiżowa”? Jak najbardziej, zarówno jeśli chodzi o parametry, jak i niestety koszty.
Klienci zainteresowani kartą z pewnością będą zadowoleni z wysokiego limitu kredytowego: nawet 150 000 zł, jednocześnie przy długim okresem bezodsetkowym (58 dni) i degresywnym oprocentowaniem. Do tego usługi consierge, Priority Pass, atrakcyjne pakiety ubezpieczeniowe oraz wiele, wiele więcej. Co więcej miesięcznie opłata za kartę wynosi zero po spełnieniu banalnego warunku, jakim jest kilka transakcji kartą. I niestety to tyle optymizmu. Koszty związane z prowadzeniem karty są prawdziwie „prestiżowe” (samo zwolnienie z opłaty za wznowienie karty wymaga od nas niezłych obrotów na karcie). W zasadzie jeśli nie mamy zarobków rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie to możemy nawet nie zaglądać w szczegóły… Chyba że czujemy się prawdziwymi VIP-ami
Więcej przeczytasz w: Prestiżowa karta kredytowa World Signia MasterCard w Alior Bank – pod lupą
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 29-08-2011
Początek roku szkolnego oraz związane z nim wydatki na podręczniki i przybory szkolne pewnie nie jednemu rodzicowi spędzają sen z powiek. „Boli” zwłaszcza fakt, że niekiedy wymagane są najnowsze wydania książek i nie można ich nabyć taniej, np. w antykwariacie. Dodatkowo trzeba pomyśleć o plecaku, przyborach itd., zwłaszcza jeśli nasza pociecha idzie do szkoły po raz pierwszy. Całkowicie skompletowana wyprawka szkolna to wydatek nawet do kilkuset złotych. Skąd wziąć na to pieniądze, jeśli nasz domowy budżet jest wyczerpany po wakacyjnych wojażach?
Z pomocą może przyjść kredyt, który załatwimy już podczas jednej wizyty w banku. Przede wszystkim warto najpierw zajrzeć w ofertę naszego banku. Jako stali klienci mamy szansę na lepsze warunki np. niższe oprocentowanie o ponad 2 pkt. proc. Ale… to nie oznacza, że w konkurencyjnym banku nie zapłacimy taniej. Dobrze jest zapoznać się z zestawieniem tego typu ofert, którym może się okazać że nasz bank wypada całkiem blado (różnica między pozycją pierwszą a ostatnią jest kolosalna). Nie traćmy czasu, rozpoczęcie roku szkolnego tuż tuż!
Więcej znajdziesz w: Ranking kredytów na szkolną wyprawkę
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 28-08-2011
Nie od dzisiaj wiemy, że zmieniając dostawcę energii możemy skutecznie zredukować wysokość rachunków za prąd. Nie mniej jednak koszt energii elektrycznej jest zmienny w zależności od miejsca zamieszkania. Różnica między najtańszym a najdroższym rejonem sięga nawet 20 proc.! Oznacza to, że nawet jeśli „zajrzymy” do sąsiadów i zdecydujemy się na identyczną taryfę, jak oni, nie mamy gwarancji, że oszczędzimy tyle samo. Efekt może nas naprawdę rozczarować.
Z pewnością jednym z pierwszych pytań, jakie nasuwa się na myśl jest: co powoduje tak duże różnice? Czy oznacza to, że mieszkając w „mniej uprzywilejowanym” regionie nie mamy szansy dorównać do tych najtańszych? Szczęśliwie dla nas, mamy. Są sposoby, by oszczędności były tak duże, jak zapewniają nas artykuły z branży. Warto przeczytać – nie warto przepłacać
Więcej informacji znajdziesz w: Ceny energii – dlaczego niektórzy płacą mniej
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 27-08-2011
Przyzwyczajeni do promocji i rywalizacji cenowej wśród banków możemy być niemile zaskoczeni, kiedy nagle ni stąd ni z owąd bank inkasuje z naszego konta całkiem pokaźną sumkę, a my zastanawiamy się dlaczego… Niestety, częściowo jesteśmy sami sobie winni. Nie czytamy dokładnie umów, przerzucamy pospiesznie strony, podpisujemy, nie zwracając uwagi na cennik, z którego przyjdzie nam korzystać. A i banki niczego nie ułatwiają. Czcionka mała, nieczytelna, język nie zrozumiały, ewentualny pracownik banku też cierpliwości nie ma. Skutek? Niezbyt przyjemna niespodzianka dla naszego portfela.
Przykładowa sytuacja: bank postanawia przypomnieć zapominalskiemu klientowi o zalegającej opłacie za pomocą powiadomienia listownego lub telefonicznego. Niestety w większości przypadków klient musi za nie zapłacić i to nie mało: koszt jednej rozmowy w przykładowo w banku BPH – 28 zł, list – 16 zł. A trzeba wiedzieć, że bank może zadzwonić zanim dojdzie list i to kilkakrotnie! Przykładów można mnożyć więcej, niestety, równie absurdalnych.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że zwykłe sprawdzenie salda w bankomacie swojego banku może kosztować. Jednorazowa utrata 2 zł (BZ WBK) to oczywiście nie wiele, jednak co jeśli przy każdorazowej wypłacie nieświadomi tego faktu sprawdzamy saldo?
Sprawdź 10 absurdalnych opłat, które pobiera twój bank, o których nie masz zielonego pojęcia!
Więcej przeczytasz w: 10 opłat o których nie wiesz, a które pobiera Twój bank
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 24-08-2011
Kilka dni temu moja koleżanka z pracy w obliczu kilkudniowego wyjazdu do Niemiec stanęła przed dylematem, jakim jest sposób płacenia za granicą. Odradziłem jej od razu wzięcie ze sobą wzięcie dużych ilości gotówki (wymieniowej w kantorze), tak jak z początku chciała. Okazja czyni złodzieja, lepiej nie ryzykować. Zwłaszcza, że mamy przecież kilka innych (tańszych!) rozwiązań.
Prościej jest, gdy nasze konto osobiste gwarantuje darmowe wypłaty z bankomatów na całym świecie. Tu jednak musimy mieć na uwadze, że zarówno płatność kartą w sklepie jak wypłata gotówki nie jest całkowicie darmowa. Nawet jeśli nie płacimy prowizji, zapłacimy za przewalutowanie, jeśli konto prowadzone jest w złotówkach. A jeśli nie jesteśmy szczęściarzami, o jakich mowa poprzednio, musimy bacznie uważać na koszt prowizji, który w zależności od banku, może się różnić (stała opłata, bądź procent wypłacanej kwoty). Warto też wiedzieć o możliwości założenia konta walutowego, które opłaci się, jeśli często wyjeżdżamy poza Polskę.
Oczywiście, gotówkę powinniśmy mieć przy sobie. Różnie może być przecież z dostępem do bankomatu, czy możliwością dokonania transakcji bezgotówkowych. Nie mniej jednak absolutnie nie ma sensu wypłacania w Polsce wszystkiego co mamy i noszenia tego przez cały wyjazd w portfelu. Wystarczy tylko dobrze zapoznać się z mechanizmem płatności, tak by móc rozsądnie rozplanować strategię
Takie właśnie możliwości przedstawiłem znajomej, dla której wyjazd był czystą przyjemnością bez „co-pięcio-minutowej” kontroli portfela…
Więcej przeczytasz w: Płaci Pan kartą czy gotówką? – o płatnościach za granicą
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 18-08-2011
Praktycznie większość z nas zapytana dzisiaj na ulicy o to, czy łatwo by było zrezygnować w dzisiejszych czasach z Internetu, zapewne odpowiedziałaby: byłoby ciężko. W dobie wszechobecnego pospiechu i nieregularnego trybu życia, przyzwyczailiśmy się do szybkiej wymiany informacji i wygody, jaką zapewnia nam możliwość skorzystania z wielu usług bez wychodzenia z domu. Nawet jeśli chodzi o pieniądze. Nic dziwnego, że szukając np. produktów oszczędnościowych, bierzemy pod uwagę sposób użytkowania, w tym możliwości zawarcia umowy przez Internet. Banki nie tracą czasu, wychodzą nam naprzeciw. Jak grzyby po deszczu pojawiają się coraz to nowsze propozycje lokat bankowych dostępnych online.
Najciekawsze dostaniemy obecnie w Getin Banku, Meritum Banku oraz Idea Banku. Wysokie, stałe oprocentowanie, prowadzenie rachunku bez opłat, swoboda obsługi, błyskawiczny proces założenia lokaty (kilka minut!), bez konieczności wizyty w placówce – czegoż chcieć więcej? Sprawdź szczegóły!
Szczegóły znajdziesz w: W tych bankach założysz lokatę przez Internet – lokaty 100% online
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 14-08-2011
Wiele osób decydując się na nabycie samochodu, wybiera używany model. Powodów jest kilka, najważniejszy to oczywiście cena. Po co przepłacać, jeśli możemy kupić pojazd w stanie bardzo dobrym, jednocześnie znacznie tańszy od auta prosto z salonu. Gdy fundusze nam nie pozwalają na natychmiastowy zakup, możemy wspomóc portfel w odpowiedni kredyt, najlepiej samochodowy z przeznaczeniem na samochody używane, gdyż jest najtańszy (wymagane jest jednak zabezpieczenie). Wybór nie jest jednak łatwy, dostępnych ofert jest sporo, zaś niefortunna decyzja może kosztować nas stosunkowo wysokimi ratami przez najbliższe kilka miesięcy, bądź nawet lata. Warto zatem zainteresować się tymi propozycjami, przy których konkurencja rzeczywiście może się schować
Przykłady? Santander Consumer Bank, BNP, czy Getin Bank. Finansowanie 100% wartości pojazdu, niskie oprocentowanie, optymalny czas kredytowania – takie warunki możemy otrzymać decydując się na ofertę wymienionych banków. Nie trać czasu, sprawdź szczegóły!
Więcej przeczytasz w: Gdzie najtaniej sfinansujesz zakup używanego samochodu?
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 12-08-2011
Jaki powinien być rachunek osobisty? Pierwsza odpowiedź, jaka nasunie się wielu Polakom, to przede wszystkim „darmowy”. Fakt faktem, obecnie o taką ofertę nietrudno. Konkurencja jest duża, wobec tego banki już od dawna stawiają na strategię „brak opłat za czynności związane z kontem”. Jednak w życiu nie ma nic za darmo. Nawet najbardziej opłacalne oferty nie są pozbawione chociażby jednego wymogu np. w postaci określonych miesięcznych wpływów na konto, czy danej liczby transakcji bezgotówkowych w miesiącu (lub transakcji na określoną kwotę). Wymagania mogą się znacznie różnić. Przykładowo, by móc cieszyć się całkowicie darmowym rachunkiem w Deutsche Banku, wystarczy dokonać zaledwie jednej transakcji bezgotówkowej na miesiąc – warunek śmieszny dla osób, które codziennie posługują się kartą debetową. Niestety, już w PKO BP, w przypadku gdy nasze miesięczne wpływy nie będą wynosić min 2000 zł, zapłacimy aż 6,90 zł! Podobnie rzecz się ma w Citi Handlowym, czy Nordea Bank. Czy zatem idealne konto osobiste to biały kruk? Najlepiej sprawdzić samu, zapoznając się ze zbiorczą tabelką rachunków, które reklamowane są jako „darmowe” – sprawdźmy, które propozycje można śmiało polecić nawet mało zamożnym znajomym.
Więcej przeczytasz w: Rachunek za darmo – czy aby na pewno?
Autor: kuba | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 09-08-2011
Chyba każdy z nas słyszał o kilkuset tysiącach klientów, którzy kilka lat temu korzystając z opłacalnego kursu franka szwajcarskiego, wzięli kredyt hipoteczny w tejże walucie, a obecnie boleśnie odczuwają wzrost miesięcznej raty. Jeśli należysz do tej grupy ludzi – nie wpadaj w panikę! Są sposoby na to by obniżyć koszty kredytowania.
Oczywiście pierwsze, co przychodzi na myśl, to przewalutowanie kredytu. Pamiętajmy jednak, że choć daje to gwarancję stałej raty na cały okres kredytowania, to przede wszystkim wiąże się ze znacznym wzrostem zadłużenia. Łatwo policzyć różnicę, zwłaszcza jeśli braliśmy kredyt np. w 2008 roku, kiedy to kurs franka 2,10 zł. Ponadto musimy się także liczyć z prowizją, którą pobierze bank, a tak jest w większości przypadków. Gdybym sam spłacał teraz kredyt w CHF, zastanowiłbym się nad innym rozwiązaniem, np. nad zakupem franków w kantorze i założeniem rachunku walutowego, z którego będą spłacane raty kredytu.
Żaden z proponowanych sposobów nie jest pozbawiony wad, jednak najkorzystniej jest wybrać te najmniej „inwazyjne”. Z resztą proponuję przekonać się samemu. Sprawdźmy jak wygląda dokładny mechanizm oraz porównajmy plusy i minusy proponowanych rozwiązań…
Więcej przeczytasz w: Praktyczny poradnik dla osób spłacających kredyty we frankach