Dlaczego musimy płacić najwięcej za możliwość płacenia kartą w sklepie?

Autor: | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 20-02-2012

Jak podaje NBP opłaty interchange w Polsce są dwukrotnie wyższe niż średnio w krajach Unii Europejskiej, a nawet ośmiokrotnie wyższe niż przykładowo na Węgrzech, czy Finlandii. Czym jest ww. opłata? Dla niedoinformowanych: jest to prowizja, jaką płaci właściciel sklepu za możliwość dokonywania przez klientów płatności kartą debetową, czy też kredytową, która jest pobierana od każdej transakcji bezgotówkowej. Niestety, jest ona najwyższa w UE. Wydawać by się mogło, że bezpośrednio koszty te dotyczą przedsiębiorców, jednak pamiętajmy, że właściciel sklepu musi w jakiś sposób „odbić” to sobie np. poprzez wyższe ceny oferowanych produktów. Dlatego właśnie w Biedronce często nie zapłacimy kartą (za to zrobimy zakupy najtaniej), a w małym osiedlowym sklepiku z terminalem, przepłacimy. Bezpośrednio interchange uderza w przedsiębiorców, pośrednio w każdego z nas, klienta. Dlaczego w kraju, w którym tak trudno uzyskać „średnią krajową” płacimy za coś, z czym NBP powinien skutecznie walczyć? (przy czym deklaruje się, że to robi…). W nienajlepszej sytuacji pod tym względem są przedsiębiorcy, zwłaszcza najmniejszych firm. Na opłacie interchange się nie kończy, a na nieco uprzywilejowanej pozycji są właściciele tylko dużych przedsiębiorstw. Sami widzicie, jak niełatwo jest rozwijać w takich warunkach biznes. Czy jest szansa, że sytuacja się zmieni? W jaki sposób NBP planuje z tym walczyć? I jakich konsekwencji możemy się spodziewać?

Szczegóły znajdziesz w: Prowizje za płatność kartą są w Polsce najwyższe w Europie!

Dodaj do:
  • Technorati
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Add to favorites
  • Digg
  • email
  • Google Bookmarks
  • Twitter

Napisz komentarz