mBank, jako pierwszy w Polsce, ogłosił wprowadzenie jednej, stałej taryfy miesięcznej na korzystanie ze wszystkich bankomatów innych banków.
Opłata wynosi 5 zł i można ją aktywować poprzez Internet lub Operatora mLinii. Pozwala na dokonywanie dowolnej liczby wypłat ze wszystkich, dotychczas prowizyjnych bankomatów. Jeżeli nie dojdzie do aktywacji tej usługi, opłaty pozostają bez zmian. Czyli 5 zł od wypłaty w bankomacie innego banku.
Więcej o tej zmianie przeczytasz w: Wszystkie bankomaty za prowizję miesięczną
Jeżeli jeszcze nie zapoznałeś się z ofertą jednego z najstarszych w Polsce kont internetowych, a równocześnie jednym z najlepszych na rynku, powinieneś zrobić to jak najszybciej. Darmowe prowadzenie konta i bezpłatne przelewy to tylko część mocnych atutów tej oferty.
Więcej o eKoncie w: eKonto mBanku
Autor: Podpowiadacz Finansowy | Dodano do: Usłyszane w banku.... | Dodano w dniu: 15-02-2010
Minęło już niemal 10 lat od pojawienia się na rynku jednego z pierwszych kont internetowych – eKonta mBanku. Mimo upływu czasu bank nieustannie udoskonala swoją ofertę. Dzięki temu jest to wciąż jedno z najbardziej pożądanych kont przez klientów, chcących obniżyć swoje opłaty za prowadzenie rachunku. Pomimo coraz silniejszej konkurencji ze strony innych banków, które coraz częściej przedstawiają własne oferty kont prowadzonych online (zobacz aktualne porównanie oferty kont osobistych).
Ostatnio w sieci pojawił się interesujący artykuł z serii “Pod lupą” na jego temat. Autor wyszczególnia zalety propozycji banku internetowego: darmowe prowadzenie konta, bezpłatne przelewy, realizację zleceń stałych (co to jest zlecenie stałe? sprawdź) za 0 zł i dużą ilość bezprowizyjnych bankomatów. Z drugiej strony wymienia również słabsze strony oferty. Całość uzupełnia ocena dodatkowych cech propozycji “seniora” kont internetowych.
Całość artykułu: “eKonto mBanku – pod lupą” .
Swoją drogą, ciekawe co zrobi mBank w obliczu zagrożenia, jakie stwarza dla niego nowa oferta Deutsche Banku – dbNET.
Ostatnie kłopoty Łotwy i deprecjacja tamtejszej waluty względem EUR oraz spodziewany spadek PKB o ponad 20% na Ukrainie sprawiają, że i nasza waluta traci względem EUR i CHF.
W przypadku EUR martwią się ci, którzy zaciągali kredyty w ostatnich miesiącach w przypadku CHF wszyscy, którzy kredytowali swoje nieruchomości w okresie pęcznienia bańki nieruchomościowej (lata 2003-2008).
Czas przyjrzeć się ostatnim porównaniom kredytów hipotecznych we frankach. Pokazują one, że dostępnych jest tylko 9 ofert kredytów mieszkaniowych w szwajcarskiej walucie. Przoduje Deutsche Bank z kredytem dla, którego marża wynosi 3,5 a dalsze miejsca zajmują mBank, MultiPlan – produkt hipoteczny MultiBanku, BPH, Nordea (w zestawieniu znajduje się jeszcze PKO i kilka innych banków).
Obecnie najlepsza marża jest prawie 7 razy większa niż 2-3 lata temu (można było uzyskać marże na poziomie 0,5% – lipiec 2007). Na szczęście Libor, który obecnie jest poniżej 0,4% też znacząco spadł (wcześniej nawet 3,25% - w październiku 2008 r.), w niektórych przypadkach nawet 8 krotnie.
Jaki z tego wniosek? Mimo spadku kursu PLN względem CHF nasza rata powinna być na podobnym poziomie (jeżeli negocjowaliśmy optymalne marże). To co może wpłynąć na podwyższenie raty to wzrost spreadu stosowanego przez bank.
Dla tych którzy szukają kredytu w euro załączam link do porównania kredytów w euro.
Autor: Podpowiadacz Finansowy | Dodano do: Kredyty mieszkaniowe | Dodano w dniu: 15-03-2009
O “świętych” zapisach w umowach kredytowych pisałem już wczoraj. Teraz napiszę o nieprecyzyjnych.
I nie będzie mowy o osobach, które dopiero chciałyby zaciągnąc kredyt hipoteczny, a z powodu rygorystycznych warunków go nie otrzymają. Teraz poszkodowane są osoby, które kredyt już spłacają i, mimo znacznego spadku stóp procentowych, wcale nie płacą niższych rat! O ile to oczywiste w przypadku kredytów w obcych walutach, o tyle nie mogę znaleźc logicznego wytłumaczenia tego procederu dla kredytów w PLN.
No ale od tego mamy UOKiK, żeby troszczył się o interesy konsumentów – dlatego w najbliższym czasie wytoczy sprawy przeciwko niektórym bankom (mBank, Raiffeisen Bank, Santander Consumer Bank) – to właśnie tam z powodu niejasnych zasad zmian oprocentowania jest ono ustalane przez… zarząd banku. I choc na pytanie: co składa się na oprocentowanie kredytu mieszkaniowego w PLN? najbardziej oczywista odpowiedź brzmi: WIBOR i marża banku, to okazuje się, że decydujące są też inne czynniki. Jakie? Chęc zwiększenia zysku w czasie kryzysu? Możliwośc wykorzystania luk prawnych? Czy może jeszcze coś innego?