11
Ach ten UOKiK!
Autor: | Dodano do: Kredyty mieszkaniowe | Dodano w dniu: 11-04-2009
Ach ten UOKiK!
Dopiero co Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował niejasne metody ustalania oprocentowania kredytów hipotecznych w BRE Banku, a już czepia się następnego!
„Brak jakichkolwiek zasad ustalania kursów walut” – a co tam, przecież nigdzie nie jest napisane, że średni kurs NBP jest jedynym obowiązującym, a klientom nikt nie obiecywał, że mocniejsza złotówka to niższe raty kredytu.
Zmiana cennika opłat i prowizji w trakcie obowiązywania umowy? Czemu nie? Przecież warunki makroekonomiczne się zmieniają, inflacja rośnie lub spada, a jeden mały aneksik do umowy może rozwiązać te problemy w mig.
Żądanie dodatkowego zabezpieczenia na podstawie niejednoznacznych przesłanek w trakcie trwania umowy to też nic strasznego. Przecież najważniejsze, żeby bank był bezpieczny, a jego pieniądze odpowiednio zabezpieczone. Nie jest w końcu instytucją charytatywną.
No tak, ale za to jest instytucją zaufania publicznego. Kto bankowi powierza swój los na dziesiątki lat (zaciągając kredyt na mieszkanie, w którym przez te lata mieszka razem z rodziną), wolałby jednak mieć pewność, że zasady nie zmienią się w trakcie gry. Albo że sprawy nieuregulowane na początku obowiązywania umowy, nagle nie zostaną zgrabnie ujęte w restrykcyjny przepis, dla klienta pewnie niekorzystny. Dlatego osobiście w tym sporze stoję murem za UOKiK-iem.
PS. Tym pechowym bankiem, na który uwziął się UOKiK, jest Millennium. Za niego też trzymam kciuki, żeby klientów traktował na zasadach, które nie budzą niczyich wątpliwości.
